Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Zagnieżdżone portlety Zagnieżdżone portlety

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

20210501

Obiekt miesiąca

Data: 01.05.2021 - 31.05.2021
Obiekt miesiąca

„Obiekt miesiąca” to cykl zapoczątkowany w Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego wraz z nowym rokiem akademickim. Co miesiąc będziemy przybliżać Państwu muzealną kolekcję, wybierając eksponat lub grupę eksponatów na co dzień nie pokazywanych szerokiej publiczności.

W maju w ramach akcji „Obiekt miesiąca” prezentujemy obraz, który przez wiele lat uchodził za portret nieznanego architekta. Kim jest prezentowana postać? 

Obraz przez wiele lat uchodził za portret nieznanego architekta. Nieustalony był również autor dzieła. Wizerunek mężczyzny o intrygującym spojrzeniu zwracał uwagę wysoką klasą warsztatową i za sprawą tajemniczego modela, który przyciąga wzrok. Płótno wyciągnięto z magazynu w 2009 r. w celu przeprowadzenia konserwacji. Kluczową wskazówką do identyfikacji portretowanego był cyrkiel i projekt budowli. Gotyckie elementy widoczne w zarysie pozwoliły uściślić jego zainteresowania: był najpewniej architektem tworzącym w stylu neogotyckim. Z kolei strój modela był charakterystyczny dla pierwszego dziesięciolecia XX w. 

Szereg kwerend pozwolił ostatecznie ustalić, iż z fizjonomii mężczyzna z obrazu najbardziej przypomina Teodora Talowskiego.  Stwierdzono to na podstawie wizerunków znakomitego architekta na fotografiach. Przypuszczenia te następnie potwierdziły informacje uzyskane od p. Tadeusza Bystrzaka, od lat zajmującego się życiem i twórczością Talowskiego. Okazało się, że ów portret był reprodukowany w 1910 r. w „Czasopiśmie Technicznym" przy okazji pośmiertnego wspomnienia po architekcie jednak bez informacji o autorze obrazu. Szybko natomiast zidentyfikowano budowlę widoczną na szkicu. Wystarczyło porównać go z najwspanialszą realizacją Talowskiego w ramach architektury sakralnej: kościołem pw. św. Elżbiety we Lwowie.  

Po ustaleniu tożsamości portretowanego można było przystąpić do drugiego etapu badań. Poszukując artystów, z którymi Teodor Talowski utrzymywał kontakty, natrafiono na nazwisko Antoniego Popiela (1865-1910), artysty-rzeźbiarza działającego we Lwowie. Podobnie jak Teodor Talowski, Popiel był profesorem Politechniki Lwowskiej, połączyło ich zlecenie na pomnik Adama Mickiewicza we Lwowie. Biografia rzeźbiarza zawierała wskazówkę istotną do oznaczenia kręgu artystów, z którymi Talowski utrzymywał kontakty,  Antoni miał bowiem brata malarza. Mowa o Tadeuszu Popielu (1863 - 1913), współtwórcy Panoramy Racławickiej. W toku badań ustalono, że od 1894 wykonywał on podobizny rektorów i profesorów Politechniki Lwowskiej. Dzięki współpracy z prywatnymi kolekcjonerami udało się dotrzeć do korespondencji między Tadeuszem i Antonim Popielami a Teodorem Talowskim, który pośredniczył w zamówieniu na portrety profesorów Politechniki. Oto treść jednego z odnalezionych listów, z 12 lutego 1905 roku: 

Szanowny Panie 

Po ukończeniu tych portretów albo może wkrótce proszę oznaczyć a właściwie porozumieć się z JW Radcą Dworu prof. Niedźwieckim i prof. Wirtem aby mógł ich Pan Łaskawy malować. Szczególnie pierwej proszę JW. Niedźwiedziego - zaś Prof. Wirt da pewno tak jak prof. Laska malować i swoją rodzinę 

Życzliwy sługa

Talowski  

W świetle tego odkrycia nasunęło się pytanie, czy skoro Talowski z takim zaangażowaniem pośredniczył w kontaktach między profesorami a Popielem, to możliwe jest, by sam nie był przez niego portretowany? Decydujący dla badań okazał się autoportret Tadeusza Popiela, w stroju szambelana, z 1907 r. Charakterystyczne szarości kładzione szerokim pędzlem, zbliżona gama kolorów i sposób malowania skóry twarzy, niemal identycznie opracowane tło pulsujące różnymi odcieniami ciemniejszych barw z charakterystycznymi „cętkami" farby kładzionej energicznymi pociągnięciami pędzla – wszystko to pozwoliło ustalić, że wizerunek Talowskiego namalował Tadeusz Popiel. Wydobycie obrazu z magazynu, przeprowadzenie konserwacji a następnie ustalenie tożsamości modela i atrybucja przyczyniły się do wprowadzenia w obieg dzieł sztuki bardzo interesującego portretu jednego z najwybitniejszych krakowskich architektów początku XX w.